Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo

Wybierz język

Wählen Sie Sprache

Select Language

Sélectionnez la langue

Selecciona Idioma

Выбор языка

Czym polecimy za 20 lat?

02/N2011 21 N
Czym polecimy za 20 lat?

Latające skrzydło, maszyna w kształcie trapezu albo 350-osobowy, szybujący płaski talerz. Eksperci z NASA i inżynierowie z największych koncernów lotniczych na świecie po 18 miesiącach prac, opublikowali wizje samolotów przyszłości.

Mają osiągać prędkość tylko o 15 proc. mniejszą, niż prędkość dźwięku, być ciche, ekonomiczne i dużo bezpiecznejsze dla środowiska. Latające maszyny przyszłości będą emitować minimum gazów cieplarnianych, spalać niewiele paliwa, a ich wnętrze będzie wypełnione najnowszymi technologicznymi rozwiązaniami takimi jak hybrydowe silniki, wirtualne okna i nanorurki.W projekcie Fundamental Aeronautics Program wzięły udział firmy Boeing, Northtrop-Grumman, GE Aviation, Lockheed-Martin oraz amerykańska szkoła wyższa - Masachusetts Institute of Technology.

Pierwsza z nich przedstawiła Boeing Sugar Volt - latające skrzydło dla ponad 150 pasażerów, połączone z pogrubionym kadłubem. Zgodnie z projektem na grzbiecie samolotu zamontowane mogą zostać dwa silniki odrzutowe lub cztery turbośmigłowe. To co jednak najciekawsze w propozycji lotniczo - kosmicznego amerykańskiego koncernu, to specjalne zawiasy, dzięki którym w razie potrzeby skrzydła samolotu można sprawnie złożyć.
Northrop Grumman stworzył dwukadłubową maszynę z dwoma silnikami pośrodku oraz wznoszącą się ponad płatami małą kabiną załogi, a koncern Lockheed Martin - na pozór tradycyjny samolot. Wyróżniają go jednak skośne, taśmowate skrzydła, w całości tworzące trapez.
GE Aviation uważa zaś, że przyszłością lotnictwa są małe, zaledwie dwudziestoosobowe samoloty, które nie potrzebują wielkich pasów startowych, a jednocześnie znacznie zwiększą liczbę lotów bez przesiadek.

Przedstawiciele uczelni Masachusetts Institute of Technology połączyli zaś dwa kadłuby samolotów i stworzyli maszynę o nazwie D8. Silniki maszyny są bardziej oszczędne, bo wykorzystują dodatkowo wolny strumień powietrza, jednak odbija się to na prędkości lotu, która spada o około 10 procent. Drugi samolot wygladem przypomina trójkątne latające skrzydło. Na pokładzie tzw. podniebnej płaszczki miałoby się znaleźć około 350 miejsc dla pasażerów.
Swój pomysł na samolot przyszłości zaprezentowała także nieuczestnicząca w projekcie firma Airbus, która zdecydowanie postawiła na silniki spalające biopaliwo.

Kiedy komputerowe projekty mogą stać się rzeczywistością? Potrzeba na to około 20 lat - przewidują specjaliści z NASA. Teraz uczestnicy testują swoje koncepcje. Ta która okaże się najlepsza, ostatecznie zostanie wyprodukowana. Wówczas samoloty mają stać się cichsze o 70 decybeli, co oznaczałoby, że przestaną być uciążliwe nawet w pobliżu lotniska. Według założeń projektantów, emisja gazów cieplarnianych spadnie o 75 procent, co znacznie poprawi jakość powietrza, szczególnie w okolicach lądowisk. Dodatkowo powietrzne podróże stałyby się znacznie tańsze, bo maszyny zużywałyby o 2/3 mniej paliwa, niż obecnie. Główną motywacją do rozpoczęcia programu była jednak stale rosnąca liczba pasażerów, a wraz z nią - dodatkowe problemy logistyczne. Według prognoz pod koniec tego dziesięciolecia samolotów ma być bowiem dwa razy więcej niż obecnie.

źródło: NASA

Autor: Olga Muchowska