Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo

Wybierz język

Wählen Sie Sprache

Select Language

Sélectionnez la langue

Selecciona Idioma

Выбор языка

Skąd pieniądze na lotnisko

03/N2008 30 N
fot. Agnieszka Wrona
Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni oraz Jerzy Włudzik, wójt gminy Kosakowo na lotnisku w Babich Dołach. Obaj twierdzą, że są pieniądze na budowę lotniska cywilnego na bazie wojskowego
fot. Agnieszka Wrona

Lotnisko w Babich Dołach jako wojskowe istnieje od dziesiątek lat. Jego zamiana w europejski port cywilny pochłonie skromny budżet. Według wyliczeń udziałowców spółki Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo potrzebne na ten cel jest 110 milionów złotych.

Dla przykładu budowa średniego lotniska Kielce-Oblice będzie kosztowało prawie sześć razy więcej - 600 milionów złotych. 11,45 miliona złotych to koszt przedsięwzięcia, którym zajmie się Ministerstwo Obrony Narodowej. Tyle kosztuje obecnie budowanej na lotnisku wieży kontroli lotów. Spełniać będzie wymogi NATO oraz ICAO z przewidywanym miejscem dla cywilnych służb oraz urządzeń. Wieża jest usytuowana opymalnie w stosunku do obydwu pasów startowych, które będą wykorzystywane przez wojsko i ruch cywilny. Zakończenie inwestycji, realizowanej przez MON, przewidywane jest na przełomie 2008/2009 roku. Tak więc zostaje jeszcze 100 milionów złotych.

- Taka kwota nie jest wygórowaną - mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni, 60 procentowy udziałowiec spółki Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo. - Jeśli nawet nie uda się uzyskać środków z zewnętrznych źródeł, poradzimy sobie. Sto milionów złotych nie będzie dla budżetu miasta Gdyni największą inwestycją. Dlatego jestem spokojny o finansowanie przedsięwzięcia. Ze spokojem w przyszłość patrzy także Jerzy Włudzik, wójt gminy Kosakowo, 40 procentowego udziałowca spółki Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo. - Mogę powiedzieć, że wieści szybko się rozchodzą - mówi Jerzy Włudzik. - Już jest zainteresowanie naszym przedsięwzięciem. Z zapytaniami o możliwość współpracy zwrócili się do mnie Chińczy. Za wcześnie na szczegóły, ale mogę dodać, że są zainteresowani cargo.

Na lotnisku Gdynia-Kosakowo obsługiwany ma być następujący ruch lotniczy: General Aviaton (lotnictwo ogólne, małe prywatne samoloty), czartery, ruch towarowy - cargo oraz ruch linii niskokosztowych. Chińczyz są jednak jednym z wielu, którzy pytają o nowe lotnisko. - Zapytania kierują do nas także Brytyjczycy, Francuzi, Niemcy, a także poważni polscy przedsiębiorcy. Wielu z nich zainteresowanych jest wejściem do spółki, a co za tym idzie zainwestowaniem pieniędzy - kończy Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.

Autor: Dawid Majakowski