Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo

Wybierz język

Wählen Sie Sprache

Select Language

Sélectionnez la langue

Selecciona Idioma

Выбор языка

Utalentowane siostry na Open'erze

06/N2009 17 N

Twins czyli siostry Marta i Iwona Dawickie z Gdańska, w sklepie Hand Made sprzedają ręcznie robioną biżuterię, torebki, maskotki i przerabiane lub szyte na miarę ubrania. Dzięki charakterystycznemu stylowi zostały docenione. Organizatorzy Open'er Festival zaprosili je do pokazania projektów w strefie mody.

Rozmawiamy o wyróżnieniu z jedną z sióstr - Martą Dawicką.
- Strefa mody podczas Open'er-a ma w tym roku swoją premierę. Na czym będzie to polegało?
- Wszystkie akcje związane ze strefą Fashion'er będą odbywały się w dużym, przeszklonym namiocie. Codziennie będzie tam 12 pokazów. Dodatkowo wszyscy projektanci będą mieli swoje stoiska z ciuchami i gadżetami, które oczywiście będzie można kupić.
- Zobaczymy tam modowe inspiracje najbardziej utalentowanych projektantów młodego pokolenia. Wśród nich znalazłyście się wy. To duże wyróżnienie.
- Bardzo się ucieszyłyśmy. Zwłaszcza, że organizatorzy festiwalu sami zgłosili się do nas z propozycją przygotowania kolekcji. Najpierw byłyśmy przerażone, że czeka nas dużo pracy. Ale już dawno nosiłyśmy się z zamiarem zrobienia pokazu, jednak zwyczajnie nie było nas na to stać. Zatrudnienie profesjonalnych modelek, stylistów i wizażystów, wynajęcie miejsca - to by nas przerosło. A organizatorzy festiwalu wszystko to zapewniają bezpłatnie. To dla nas niepowtarzalna okazja. Dodatkowo na
naszym stoisku będziemy mogły promować sklep. Dzięki temu na pewno więcej osób dowie się, że można niedrogo kupić oryginalne ubrania i gadżety.
- Co pokażecie na wybiegu?
- Zaprezentujemy ok. 20 projektów. Będą to głównie lekkie sukienki w kwiatowe wzory, czasem w połączeniu z marszczonymi lub bardzo wąskimi spodniami. Wszystko to oczywiście w stylu vintage - znalezione w secondhandach i przerobione według aktualnych trendów i długości. Dodatkowo stroje będą oczywiście dopełnione naszymi dodatkami - kolczykami, paskami, koralami i torebkami.
- Te stroje będą do kupienia podczas festiwalu?
- Sukienki będzie można zamówić, ale do kupienia będą w naszym sklepie już w sierpniu. Będą trochę droższe niż nasze standardowe ciuchy, ale na pewno nie przekroczą ceny 100 zł. To w końcu kolekcja dla zwykłych ludzi.
- Długo kompletowałyście rzeczy na pokaz?
- 4 miesiące. Coś do przerobienia jest znaleźć znacznie trudniej niż rzecz gotową do ubrania. Musiałyśmy zwracać szczególną uwagę na tkaninę, motywy roślinne i kwiatowe.
- A szukacie zazwyczaj w trójmiejskich secondhandach?
- Mamy kilka ulubionych sklepów, ale mamy też ukochane koleżanki, które często nam coś przynoszą. Bardzo fajnie też wyszukuje się oryginalne rzeczy za granicą. Na przykład na niemieckich flohmarktach, ale rzadko już tam jeździmy, więc zazwyczaj szukamy tu.
- A jak dzielicie się pracą?
- Iwona szyje i przerabia, muszę przyznać, że jest w tym lepsza. Ja projektuję, zajmuję się fotografią i robię biżuterię. Generalnie wolę być odpowiedzialna za dodatki.
Ilona Truszyńska